„cookieChoices = {};”.

13 września 2015

(Nie)wola

Budzą.
Głos pełen wyrzutu
od samego rana
przepędza z łóżka.
Jedynej ciepłej
namiastki szczęścia.
Bezpieczeństwa.

Potem odprowadzają
nieufnym wzrokiem,
pilnując, by nie umknąć
im gdzieś po drodze
między kuchnią
i łazienką.

Trzeba się spieszyć.
trzeba spłukać pot
z wczorajszej skóry
i umyć splątane
wiatrem z przede dnia
włosy.

Ładnie się tu nie wygląda.

"Idziesz z nami?"
Pytanie dla
zachowania pozorów
wolnej woli pada.
Ja też padam.

"Nie idę"
"Słucham?"
"Butów szukam"

Dzisiaj uciekłam.
Przyspieszonym krokiem
zniknęłam im z oczu.

W zeszłym tygodniu
dali mi spokój.

Dwa wcześniej
przeczekałam w ukryciu
aż wyjdą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz