Wszystko, co widzę
to uśmiech.
Nie przyglądam się twarzy.
Nie warto.
Bawię się świetnie.
Ręce błądzą wzdłuż ramion,
torsu, bioder.
Obrót.
Szyja, znaczona dzisiaj
chyba po raz trzeci.
Silny uścisk wokół pasa,
ciepło rozlewające się
tuż za mną.
Mokre włosy,
Wilgotne usta,
Setki zapachów.
Pożądanie,
alkohol,
pot,
perfumy.
Uśmiecham się,
nadal czując je
we włosach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz