Czuję, że oddalam się od ludzi. Robię to wbrew swojej woli. Robię to nieświadomie.
Przepraszam, że piszę tylko wtedy gdy jest źle, bo to stwarza wrażenie, jakby w moim życiu nie było żadnych szczęśliwych chwil.
Są. Jest ich troszkę. Jednak przysłaniają mi je te złe momenty. Te, w których nie mam się do kogo odezwać. Te, w których chcę zacząć rozmowę, ale nie wiem jak. Te, w których chciałabym prosić o pomoc, ale nie przechodzi mi to przez gardło. Te, w których chcę przekazać komuś coś ważnego, ale nie potrafię...
Jest mi źle. Przez ostatnie miesiące, moja przyjaźń z pozostałymi dwoma dziewczynami, zmieniła się w coś koleżeńskopodobnego. W trójkę tworzyłyśmy jakąś całość. A potem one się pokłóciły, nie pozostawiając mi żadnego wariantu. Teraz z jedną nie mam o czym rozmawiać. Z drugą dzieli mnie niezręczna cisza, którą próbujemy zasklepić krótkimi komentarzami, wymienianiem uwag. Z jedną kontakt urwał się dwa miesiące temu, z drugą co jakiś czas piszę krótkie wiadomości.
Nienawidzę tego. Ale nie mogę nic zrobić. A to jeszcze gorzej wpływa na mnie samą. Nie wiem jak zacząć. Nie wiem jak to zmienić. Nie wiem co robić...
Pomocy!

Chciałabym Ci coś poradzić, chociażby dlatego, że jestem starsza i teoretycznie powinnam mieć więcej do powiedzenia o życiu. Smutno czyta się o samotności, gdy wychodzi to spod palców piętnastolatki. Chyba zawsze tak jest, że te złe momenty przysłaniają dobre i bardziej rozpamiętuje się zło w życiu niż dobro, jakie nas spotkało. Mówisz o samotności, jednakże zawsze jest ktoś, kto gotów jest nas wysłuchać(i kto to mówi...), a czasami nawet lepiej porozmawiać z kimś zupełnie obcym, kto inaczej spojrzy na sprawę i zareaguje w inny sposób niż my. Co do Twoich koleżanek... Może spróbuj z nimi porozmawiać i przedstaw sprawę, tak żeby zobaczyły, jak jest? Skoro mówisz, że tworzyłyście we trójkę całość, to przeszłość nie może mieć dla nich żadnego znaczenia, czegoś takiego nie da się zapomnieć. A może ta rozmowa zmieni coś w Waszym życiu i pomoże również Tobie?
OdpowiedzUsuńIrytuje mnie takie podejście, gdy ktoś sądzi, że jeśli jest starszy, to wie więcej o życiu.
UsuńWyluzuj, to nie był żaden pojazd. A skoro Cię to irytuje, to tylko Twój problem. :-)
UsuńI to wcale nie jest "podejście" tylko szczera prawda. ;-)