„cookieChoices = {};”.

19 maja 2013

Coraz dalej...

Czuję, że oddalam się od ludzi. Robię to wbrew swojej woli. Robię to nieświadomie.
Przepraszam, że piszę tylko wtedy gdy jest źle, bo to stwarza wrażenie, jakby w moim życiu nie było żadnych szczęśliwych chwil.
Są. Jest ich troszkę. Jednak przysłaniają mi je te złe momenty. Te, w których nie mam się do kogo odezwać. Te, w których chcę zacząć rozmowę, ale nie wiem jak. Te, w których chciałabym prosić o pomoc, ale nie przechodzi mi to przez gardło. Te, w których chcę przekazać komuś coś ważnego, ale nie potrafię...
Jest mi źle. Przez ostatnie miesiące, moja przyjaźń z pozostałymi dwoma dziewczynami, zmieniła się w coś koleżeńskopodobnego. W trójkę tworzyłyśmy jakąś całość. A potem one się pokłóciły, nie pozostawiając mi żadnego wariantu. Teraz z jedną nie mam o czym rozmawiać. Z drugą dzieli mnie niezręczna cisza, którą próbujemy zasklepić krótkimi komentarzami, wymienianiem uwag. Z jedną kontakt urwał się dwa miesiące temu, z drugą co jakiś czas piszę krótkie wiadomości.
Nienawidzę tego. Ale nie mogę nic zrobić. A to jeszcze gorzej wpływa na mnie samą. Nie wiem jak zacząć. Nie wiem jak to zmienić. Nie wiem co robić...
Pomocy!

3 komentarze:

  1. Chciałabym Ci coś poradzić, chociażby dlatego, że jestem starsza i teoretycznie powinnam mieć więcej do powiedzenia o życiu. Smutno czyta się o samotności, gdy wychodzi to spod palców piętnastolatki. Chyba zawsze tak jest, że te złe momenty przysłaniają dobre i bardziej rozpamiętuje się zło w życiu niż dobro, jakie nas spotkało. Mówisz o samotności, jednakże zawsze jest ktoś, kto gotów jest nas wysłuchać(i kto to mówi...), a czasami nawet lepiej porozmawiać z kimś zupełnie obcym, kto inaczej spojrzy na sprawę i zareaguje w inny sposób niż my. Co do Twoich koleżanek... Może spróbuj z nimi porozmawiać i przedstaw sprawę, tak żeby zobaczyły, jak jest? Skoro mówisz, że tworzyłyście we trójkę całość, to przeszłość nie może mieć dla nich żadnego znaczenia, czegoś takiego nie da się zapomnieć. A może ta rozmowa zmieni coś w Waszym życiu i pomoże również Tobie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Irytuje mnie takie podejście, gdy ktoś sądzi, że jeśli jest starszy, to wie więcej o życiu.

      Usuń
    2. Wyluzuj, to nie był żaden pojazd. A skoro Cię to irytuje, to tylko Twój problem. :-)
      I to wcale nie jest "podejście" tylko szczera prawda. ;-)

      Usuń