Najpierw jest dobrze. Wręcz wspaniale. Chumoru dobrego w brud. Potem coś się dzieje. Potem coś się stanie... I znów na nic nie mam ochoty *odkłada gitarę*
PS. (Napisałam ich dziś zastraszająco dużo) napiłabym się wina, ale wszyscy są w domu :/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz