„cookieChoices = {};”.

13 czerwca 2013

Nowy początek?



Wszystko powoli zaczyna wracać do normy. A może raczej się odbudowywać. Niekoniecznie jest takie samo. Jest jednak równie ważne.
Błagam, nie zduszajcie we mnie tej nadziei, która pojawiła się wraz z koncertem Kamila Bednarka w moim rodzinnym mieście, a która co jakiś czas zagląda do mnie ni stąd ni zowąd.
Chłopak jest naprawdę wspaniałym człowiekiem. Wzbudził we mnie tyle pozytywnych emocji. Sprawił, że cudownie się bawiłam, pchnął ludzi do wspólnego działania, zjednoczył ich.
To było coś pięknego.
Już się nie boję. Będę walczyć o swoje marzenia, a gdy tylko zwątpię w siebie, przypomnę sobie wszystko to o czym mówił, śpiewał. Bo nie wolno się poddawać. Teraz już to wiem. Czasem są chwile, gdy coś po prostu nie wychodzi. Ale właśnie w takich chwilach można siebie sprawdzić. Jestem coraz bardziej odporna. Może nie idealna, bo wciąż zazdrosna, ale ćwiczę.
W dodatku przyjaciółka1 napisała do przyjaciółka2 i zaproponowała spotkanie (przyjaciółka1 i przyjaciółka2 pokłóciły się ze sobą jakieś 8 mies. temu, od tego czasu widywałam się z nimi osobno). Może więc ta pustka, która panowała do tej pory w moim sercu, podczas rozmów z nimi, wreszcie zniknie? Wypełni się?
Z jednej strony się cieszę, z drugiej boję.
Może przyjaciółka1 chce powiedzieć nam coś nieprzyjemnego?
O Boże, nie wiem. Jutro się z nimi widzę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz